this blog off freedom....

księga gości




2011
listopad
maj
2010
marzec
luty
2009
lipiec
maj
2008
czerwiec
luty
styczeń
2007
grudzień
wrzesień
lipiec
czerwiec
kwiecień
marzec
luty
2006
grudzień
listopad
październik
kwiecień
marzec
2005
grudzień
październik
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
luty
styczeń
2004
listopad
październik
wrzesień
sierpień
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2003
grudzień
listopad
październik
wrzesień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2002
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec

...jestem Twoją klątwą i przekleństwem..niedokonczoną przyjemnością...przegryzioną wargą do krwii...patrzysz w moje oczy-widzisz kłamstwo...piękne oczy-piękne kłamstwo.tyle moge Ci powiedzieć..jeszcze mocniej Cie przytulić...w życiu jest jak z zapałkami-raz sie kradnie, a raz gubi...



.::ThIs BlOg OfF::.

made in keine
karma coma
Pomyślałam ostatnio,że nic nie ma sensu, a może jednak to nie była myśl, a pernamentna pustka , która mi towarzyszy od kąd pamiętam. Ciągłe uczucie nudy, niezadowolenia, brak chęci do działania, wykrawa w moich sercu brak chęci do egzystencji. Izolacja , którą wkręcam sobie jako mój własny wybór dusząc się z samotności. Dobre chwile to tylko poszczególne, ledwie zauważalne klatki w filmie mojego życia. Boże! Daj mi lepsze dni! Chyba ,że karma faktycznie wraca, wtedy wszystko jest już zrozumiałe...
2011-11-29 12:05:33skomentuj (1)